PowrótPowrót

Co zabrać w góry latem? Pakowanie na szlak

Góry
Co zabrać w góry latem? Pakowanie na szlakDecathlon GO
04.07.20207 min czytania
Udostępnij

Co zabrać w góry latem? Przede wszystkim dobry nastrój. Jednak dla własnego bezpieczeństwa i komfortu warto też zadbać o prawidłowe wyposażenie. To fakt – większość polskich gór można schodzić wszerz i wzdłuż, nie napotykając żadnych problemów, ale przezorny zawsze ubezpieczony i nawet planując wypad w Beskid Niski, wypada okazać szacunek górom.

Większy kaliber – poważniejsze przygotowania

Najwięcej trudnych technicznie szlaków znajduje się oczywiście w Tatrach, ale to i tak nic w porównaniu z niektórymi rejonami Alp czy Pirenejów. I w tych miejscach trzeba szczególnie zadbać o przygotowanie sprzętowe. Profesjonaliści dobrze wiedzą, co powinni mieć przy sobie, a co na wycieczkę w góry powinni zabrać amatorzy? Zdecydowanie na pierwszym miejscu: dobre buty do chodzenia po górach. Zaleca się, żeby były to buty ponad kostkę, aczkolwiek dziś, w zależności od indywidualnych preferencji, wybór jest nieco szerszy, bo odrobinę bardziej zaprawieni w bojach zdobywcy, mogą próbować choćby z butami trailowymi. Podstawowe obuwie to letnie buty za kostkę, które chronią ją przed skręceniem, ale też osłonią choćby przed większymi kamieniami. Większość szlaków można zdobyć, wkładając wygodne buty trekkingowe, nie muszą to być produkty najdroższych marek.

Przygotowanie na zmianę pogody

Im wyższe góry, tym bardziej niespodziewane zmiany pogody. Tutaj jednak nawet niewysokie wzniesienia mają spory potencjał generowania kłopotów. Dlatego w plecaku zawsze powinno znaleźć się miejsce na kurtkę przeciwdeszczową. Niech będzie ona lekka i raczej cienka, ale musi niezawodnie chronić nawet przed intensywnymi opadami, bo latem takich oberwań chmury nie brakuje nawet w niższych partiach gór. Wybierając kurtkę, warto poszukać takiej, która ochroni też plecak, jeśli nie zamierzasz kupować oddzielnego pokrowca. Szwy powinny być wodoodporne albo po prostu zgrzewane. Tutaj technologii jest kilka i jeśli w góry wyjeżdżasz raz na rok, wcale nie musisz od razu szukać wśród najdroższych rozwiązań. Jeśli chcesz, możesz też zainwestować w dodatkową odzież przeciwdeszczową i pokrowce na akcesoria, choć to raczej opcja dla osób, które w górach spędzają nieco więcej czasu.

Pakowanie na szlak

Trekking górski może być męczący fizycznie i z tego płynie część jego przyjemności. Ale może też być irytujący, co przyjemność tę błyskawicznie niszczy. Jednak irytacja najczęściej nie wynika z tego, jak wygląda szlak, a z tego, że jest się niewłaściwie przygotowanym. Najczęściej na dół wracają zirytowani ci, którzy przed wyjazdem w góry uznali, że spodnie trekkingowe to zbędny wydatek, a plecak może być byle jaki. I wtedy nie włożysz nigdzie ani telefonu, ani aparatu, ani jedzenia zabranego na szlak, ani kurtki, ani całej masy innych drobiazgów. Spodnie trekkingowe są elastyczne, a wyższe modele także częściowo chronią przed wodą. Odpinane nogawki z kolei będą opcją dla tych, którzy chcieliby być przygotowani na każde warunki.

Plecak znów nie musi być duży, bo nie chodzi o zabieranie masy ubrań, ale powinien być funkcjonalny: wentylowane plecy, zorganizowane kieszonki, w tym kilka z łatwym dostępem w celu szybkiego wyciągnięcia choćby termosu czy bidonu. Taki plecak nie będzie za bardzo ciążył, a sprawi, że nic nie będzie przeszkadzało w pokonywaniu nawet trudniejszych technicznie odcinków. To, co zmieści się w kieszeniach spodni, będzie dostępne od razu, a do plecaka można wrzucić wszystko, co nie musi być bezpośrednio pod ręką.

Zadbaj o bezpieczeństwo

Łatwo dać się zwieść przekonaniu, że większość polskich gór jest niska, a więc bezpieczna. Nie. Wyprawa w Pieniny, Beskidy czy Bieszczady będzie bezpieczniejsza od wypadu w mniej uczęszczane rejony Tatr, ale gór nie wolno bagatelizować. Wystarczy jeden wilgotny kamień, żeby się potknąć, skręcić nogę albo uszkodzić nadgarstek przy padaniu na ziemię. I dlatego warto pomyśleć o zabraniu paru dodatkowych rzeczy, które zwiększą bezpieczeństwo na szlaku.

  • Apteczka z podstawowym wyposażeniem, a już na pewno koc termiczny. To zresztą bardzo dobry zwyczaj na wycieczce w każde miejsce i pamiętaj, że może nie przydać się tobie, tylko komuś innemu, kogo spotkasz po drodze, a kto był gorzej przygotowany lub miał mniej szczęścia. Dla siebie zabierz dodatkowo swoje sprawdzone tabletki przeciwbólowe.

  • Kije trekkingowe. Do niedawna chodzenie z kijami po górach wyglądało na – delikatnie rzecz ujmując – ekstrawagancję. Dziś coraz więcej osób odkrywa, że co cztery nogi, to nie dwie i kijem warto się podeprzeć czy to na bardziej technicznym odcinku, czy to wtedy, kiedy nogi już same nie chcą nieść dalej.

  • Odstraszacz owadów. Nic tak nie odbiera satysfakcji z trekingu górskiego, jak tnące do żywego komary. Warto zastosować jakiś repelent. Czy wybierzesz naturalny, czy na bazie DEET, to już twój wybór, ale pamiętaj, że każdy z nich poza komarami, powinien odstraszać również kleszcze, które nie są może tak uciążliwe, ale zdecydowanie groźne.

  • Ochrona UV. Jeśli komary irytują natychmiast, to poparzenia słoneczne stają się bolesne na wieczór. Nawet w niewysokich górach indeks UV jest z zasady dość wysoki i warto się przed tym promieniowaniem chronić. To oznacza konieczność zastosowania filtra w kremie, ale możesz też poszukać odzieży z filtrem albo choćby koszulek trekkingowych z długim rękawem – wbrew pozorom spora część z nich nadaje się świetnie na letnie wycieczki.

Buty – raz jeszcze

Do tematu butów warto wrócić, bo razem z plecakiem i spodniami trekkingowymi stanowią one podstawę wyposażenia każdego miłośnika gór. Jeśli normalnie nie jesteś zbyt aktywny, a w górach planujesz chodzić dzień po dniu, musisz się na ich wyborze skupić w sposób szczególny.

  • Do chodzenia po niższych górach, a nawet po popularnych szlakach w Tatrach odpowiednie będą podejściówki, czyli buty niskie. Z zewnątrz przypominają zwykłe adidasy, ale niech cię ręka boska broni, żeby wychodzić w jakiekolwiek góry w klapkach czy trampkach. Pierwsze nie dają stabilności, drugie mają zbyt cienką i delikatną podeszwę. Ten problem mogłyby rozwiązać sandały, ale pamiętasz, jak boli kopnięcie w róg szafki nocą? To z kopnięciem w kamień w górach jest podobnie, tyle że mocniej.

  • Wysokie buty trekkingowe, które cały czas są głośno polecane, faktycznie są bezpieczniejsze w wielu przypadkach, ale są również sporo cięższe i umówmy się – na trasie do Doliny Kościeliskiej będą stanowiły wyraźny przerost formy nad treścią. Jeśli nigdy takich nie miałeś na nogach, to możesz sobie skopać kostki – też nic przyjemnego. Jeśli jednak planujesz wyprawę w wyższe góry albo pogoda jest niesprzyjająca (błoto, resztki śniegu), zdecydowanie warto wybrać dobre treki.

I jeszcze coś o materiałach

W świecie górołazów – i tych z niższych, i z wyższych pięter – społeczność przerzuca się poważnymi argumentami na temat wyższości softshellu nad hardshellem, Coolmaxa nad wełną merynosów i tak dalej, i tak dalej. Ustalmy jedno: na letni wypad w góry nie musisz przygotowywać się jak zawodowiec. Amatorskie wyposażenie zaprojektowane z myślą o trekkingu będzie w zupełności wystarczające. Owszem, jedne materiały sprawdzają się lepiej od innych, ale jest też w tym wszystkim odrobina indywidualnych preferencji, więc nie przejmuj się tym zbytnio. Jeśli produkt: buty, koszulka czy kurtka, są opisane jako przeznaczone na wycieczki górskie, to przynajmniej na początek przygody na pewno wystarczą. A jeśli zasmakujesz w górskim trekkingu, to wtedy będzie pora na zagłębienie się w szczegóły i przy okazji świat sprzętu i wyposażenia z najwyższej półki.

Autor
Decathlon GOgo@decathlon.pl

Jesteśmy fanami sportu