PowrótPowrót

Na czym polegają biegi OCR?

Bieganie
Na czym polegają biegi OCR?Decathlon GO
05.08.20208 min czytania
Udostępnij

Biegasz? Świetnie! Być może dobiegniesz kiedyś do tego punktu, w którym poczujesz, że połykanie kolejnych kilometrów to za mało, żeby osiągnąć pełną satysfakcję. Wtedy właśnie najczęściej po raz pierwszy na poważnie myśli się o udziale w biegu OCR – biegu z przeszkodami (Obstacle Course Racing).

Czym są biegi OCR?

Biegi OCR to zwykle nie przesadnie długie trasy biegowe w terenie urozmaicone przeszkodami naturalnymi i konstrukcyjnymi. Już w tej definicji pojawiają się cztery istotne elementy:

  • Bieg: trasę należy pokonać. Osoby mniej zaprawione w bojach powinny dobrze zapamiętać to słowo – liczy się dotarcie do mety, więc teoretycznie odcinki między przeszkodami możesz pokonać truchtem albo nawet w marszu, ale dążyć należy do tego, żeby je przebiec. Nie będzie łatwo – jeżeli do tej pory masz w swoim portfolio biegacza półmaratony, to przeszkody na OCR-ach sprawią, że dycha też będzie nie lada wyzwanie.

  • W terenie. Trasy OCR-ów wyznacza się zwykle w terenie. I nie musi to być szczególnie trudny technicznie teren, choć oczywiście doda to uroku wydarzeniu. Pamiętaj jednak, że nie będzie to bieg po asfalcie. jeśli trafi się twarde podłoże, to raczej kamienie, a nie kostka.

  • Przeszkody naturalne. Technicznie często są proste: błotna sadzawka, jakaś kłoda do przeskoczenia, może fragment trasy wytyczony przez brzeg jeziora albo morza. To te pozornie proste przeszkody wprowadzają element trwałego dyskomfortu, co podnosi stopień trudności biegu.

  • Przeszkody konstrukcyjne. Tam, gdzie natura się nie popisała i pozwoliła na swobodny bieg, organizatorzy ustawili swoje niespodzianki. może to być pionowa ściana, lina, małpi gaj, zasieki, dół wypełniony lodowatą wodą czy cokolwiek innego.

Najpopularniejsze biegi OCR

W Polsce zdecydowanie najpopularniejszym biegiem OCR jest Runmageddon z kilkoma formułami (najkrótsza 3 kilometry i 15 przeszkód, najdłuższa… ile dasz radę w 12 godzin). Właśnie stąd niektóre przeszkody weszły do kanonu. Ta impreza jest cykliczna, odbywa się w kilku odsłonach w ciągu roku w różnych miastach, a trasy nie są standaryzowane, co znaczy, że lista przeszkód zmienia się w zależności od tego, co na danej trasie przygotowała natura, a co chcą dołożyć od siebie organizatorzy. Jest to bieg, którym warto rozpocząć swoją przygodę z OCR-ami, ponieważ atmosfera tutaj ma w sobie paradoksalnie niewiele z walki (nie dotyczy czołówki, która naprawdę biegnie po medal).

Popularny staje się Barbarian, a to dzięki niekonwencjonalnej formule – OCR na 330 metrów to zdecydowanie nietypowe rozdanie, a okazuje się, że i na takiej trasie można poważnie uprzykrzyć zawodnikom życie. Cechą charakterystyczną wyższych formuł Barbariana są ruchome przeszkody – nie wystarczy, że ma się siłę, trzeba jeszcze naprawdę wyćwiczyć sobie poczucie równowagi.

Bieg Katorżnika wyróżnia się na tle typowych OCR-ów. Jest mocno osadzony w realiach paramilitarnych. Zamiast typowych przeszkód jest trasa treningowa na poligonie, strzały, przesłuchania i inne tego typu „niespodzianki”. To wszystko sprawia, że o ile Runmageddon czy Barbarian naprawdę męczą, bo wymagają sporej siły, o tyle Katorżnik jest wyczerpujący psychicznie. To znaczy… tak naprawdę wyczerpujący. Oczywiście, że fizycznie to również piekło, ale to doskonały przykład biegu, z którego odpada się dlatego, że nie daje rady głowa, a mięśnie jeszcze by mogły.

Maskarator trafia na listę najpopularniejszych nie dlatego, że jest trudny. jeśli przebiegniesz dłuższe Runmageddony albo Barbariana, to Maskartator będzie zabawą. To znaczy byłby, gdyby nie wydarzenia specjalne: nocny bieg strachu w Halloween czy bieg dla morsów przez śnieg i lodowatą wodę. To OCR inny niż wszystkie, choć patrząc na trasę z boku, łatwo dać się zwieść i stwierdzić, że jest prosty. Nie jest. nie ma czegoś takiego, jak prosty OCR, szczególnie na początku przygody z biegami przeszkodowymi.

Jakie są przeszkody na biegach OCR?

Przeróżne! Najciekawsze są te konstrukcyjne, które bywają podobne na różnych biegach, ale są jednak pewne subtelne różnice i „znaki firmowe” poszczególnych biegów. A czego w ogóle możesz się spodziewać?

  • Biegania w piachu, błocie albo wodzie – to już zależy od miejsca (od pogody mnie – jeśli brakuje wody, żeby zrobić błoto, to można wylać kilkanaście cystern i gotowe).

  • Czołgania się pod zasiekami i wchodzenia na kilkumetrowe ściany.

  • Wspinania się na liny, drabinki sznurowe, przechodzenia przez małpie gaje albo ich zmodyfikowane wersje z kółkami zamiast drążków.

  • Wskakiwania do dołów z lodowatą wodą (a jeśli się da, to i z lodem).

  • Skoków przez opony. Albo z oponami. Ewentualnie ciągania bali albo worów z piaskiem.

Potrzeba sporo siły i wytrzymałości, ale jest też dobra wiadomość. Zwykle przeszkodę można wymienić na „łatwiejsze” burpeesy, czyli padnij-powstań. To tylko pozornie korzystna zamiana – przy kolejnej przeszkodzie padnij jest do wykonania, problemem jest powstań.

Jak przygotować się do biegu OCR?

Po pierwsze: nadal biegać. Mimo wszystko OCR to przecież bieg i pokonanie go biegiem daje stokroć więcej frajdy niż przejście trasy. A poza tym należy zadbać o coś więcej – ćwiczenia siłowe są tu koniecznością. Bez umiejętności podciągania się, raczej nie ma mowy o sukcesie. Plus jest taki, że technika nie gra roli. Możesz się podciągać nawet na rzęsach, bo na ostatnich przeszkodach siły z mięśni pleców, rąk i barków i tak zabraknie.

Na pewno warto popracować nad skocznością. Niektóre przeszkody wymagają sążnistego wybicia się i standardowe bieganie nie daje możliwości wykonania skutecznie aż tak eksplozywnego ruchu.

Na koniec to, co zwykle pomija się praktycznie w każdym rodzaju treningów: elastyczność i stabilizacja jednocześnie. Mięśnie głębokie muszą tu pracować cały czas, a bez dodatkowego zakresu ruchu trudno będzie pokonać niektóre przeszkody. Cały sens treningu do OCR polega na tym, że trzeba naprawdę przećwiczyć wszystkie mięśnie i na wszystkie sposoby. Każdy aspekt sprawności wymaga dopracowania i – nie oszukujmy się – poprawy. Warto zacząć przygotowania od udziału w treningu pokazowym, takie są organizowane w wielu miastach i przy okazji eventów biegowych. Wtedy będzie można aż nazbyt boleśnie przekonać się o tym, jakie obszary wymagają więcej pracy.

Podsumowanie

Biegi OCR to sprawdzian wytrzymałości, szybkości i siły, ale także znakomity sposób na walkę ze słabościami psychicznymi. Często odpada się z nich nie ze względu na brak kondycji, tylko ze względu na obciążenie psychiczne. Te biegi bywają naprawdę wyczerpujące i pewnie to jest jeden z podstawowych powodów, dla których ukończyć dowolny OCR oznacza olbrzymią satysfakcję, porównywalną być może jedynie z ukończeniem po raz pierwszy maratonu. Tyle że tutaj nie wystarczy biec. Rosnąca popularność OCR-ów świadczy o tym, że to wyzwanie naprawdę pozwala osiągnąć coś więcej w swoim sportowym – również amatorskim – życiu.

Autor
Decathlon GOgo@decathlon.pl

Jesteśmy fanami sportu