PowrótPowrót

Najlepsze stoki narciarskie w Czechach i Słowacji

Narciarstwo
Najlepsze stoki narciarskie w Czechach i SłowacjiDecathlon GO
01.01.20205 min czytania
Udostępnij

Polskie góry są niskie, więc i sezon narciarski trwa tu stosunkowo krótko. Nieco bardziej kontynentalny klimat Czech i Słowacji sprawia, że wiele osób właśnie tam wybiera się na narty. Łatwo to zrozumieć, ale trudniej wybrać ten stok, który przyniesie każdemu największą frajdę.

Narty w Czechach i na Słowacji – dlaczego warto?

Podstawowy argument jest oczywisty: to górzyste (a przynajmniej wyżynne, co w tym przypadku ma mniejsze znaczenie) kraje, więc po prostu są tu lepsze warunki do uprawiania sportów zimowych. Po drugie, klimat nieco bardziej sprzyja narciarzom. Są też argumenty specyficzne dla każdego z tych krajów. W przypadku Słowacji to przede wszystkim znacząco dłuższe trasy przygotowane na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli szukasz takiego stoku, który będzie stanowił wyzwanie i naprawdę pozwoli zbudować solidne umiejętności narciarza, to na Słowacji na pewno taki jest. W przypadku Czech długość stoku najczęściej nie jest aż tak imponująca, ale Czesi zrobili coś, czego u nas nikt nie próbował: zamienili cały kraj w atrakcję turystyczną. Stoki są wszędzie, nawet tam, gdzie na pozór nic ciekawego nie da się zrobić. I są przygotowane może nieco słabiej niż te na Słowacji, ale nadal zdecydowanie lepiej niż większość polskich stoków.

Jest też argument finansowy, który będzie szczególnie istotny w przypadku Czech. Trudno będzie co prawda porównać cenę samego skipassu między tymi krajami, a Polską, bo i poziom przygotowania tras jest zupełnie inny. Więc tak – będzie drożej na stoku. Ale poza nim ceny są już zdecydowanie bardziej przyjazne – szczególnie właśnie w Czechach. I niestety w wielu przypadkach będzie całkiem niezłym interesem zatankowanie jeszcze raz po drodze i wyjazd do południowych sąsiadów, bo wtedy zimowy wypoczynek da po prostu więcej radości.

Polecane stoki narciarskie w Czechach

Jako się rzekło, Czechy nie są znane z ekstremalnie długich tras, ale atutem tutejszych stoków często będzie znakomite przygotowanie pod względem technicznym i infrastrukturalnym. Będą to też przeważnie idealnie utrzymane trasy o zróżnicowanym stopniu trudności, bardzo często z towarzyszącymi strefami dla dzieci.

Harrachov - nie tylko skocznie narciarskie

Choć ta miejscowość znana jest głównie ze skoków narciarskich, można tu też nieźle zjeżdżać i biegać. Tras jest raptem 7, więc pozornie niewiele, ale są naprawdę wybornie przygotowane. Większym problemem będzie tłok – ze względu na naprawdę wysoki poziom techniczny tras, ściągają tu narciarze nie tylko z Czech, ale też z Niemiec, Polski, Słowacji i południa Europy.

Černa Hora - wymagające trasy blisko granicy z Polską

Černa Hora zaraz za Polską granicą to kolejna ciekawa propozycja. Tak naprawdę jest to aż pięć różnych ośrodków, ale łączy je przede wszystkim wyrównany i bardzo wysoki poziom techniczny. Dojazd jest doskonały, infrastruktura na miejscu zadowoli nawet bardziej wybrednych narciarzy i jeśli szukasz tras, które pozwolą przekroczyć granicę komfortu, to na pewno tutaj. Z drugiej strony – to także raj dla najmłodszych narciarzy, bo mało gdzie są tak doskonałe stoki dla dzieci.

Rokytnice nad Jizerou - trasy narciarskie o najwyższej jakości

Od paru lat wielu Polaków wybiera się na narty do czeskiego kompleksu Rokytnice nad Jizerou. Tutaj działa kilkanaście ośrodków, z których wszystkie przebijają jakością większość polskich tras. Nie jest tanio, a dojazd może sprawiać pewne problemy, ale w zgodnej opinii większości odwiedzających – warto się chwilę przemęczyć, żeby długo wypoczywać.

Szpindlerowy Młyn - największy ośrodek narciarski w Karkonoszach

Warto jeszcze wspomnieć o ośrodku, który jest duży, ponieważ jest popularny i jest popularny, ponieważ jest duży. To Szpindlerowy Młyn, największy ośrodek narciarski w Karkonoszach, który znany jest przede wszystkim z olbrzymiej różnorodności tras. Ponieważ położony jest bardzo blisko granicy, dojazd nie stanowi problemu. Ceny są również całkiem przystępne i jedyną wadą będzie długi czas oczekiwania przed wyciągiem, ale to nieodłączny element narciarstwa w znanych ośrodkach.

Najpopularniejsze stoki narciarskie na Słowacji

Przy podejmowaniu decyzji, gdzie na narty na Słowację, bierze się pod uwagę głównie długość tras. Choć oczywiście spora część ośrodków tutaj oddaje do dyspozycji również trasy krótsze i łatwiejsze, to najpopularniejsze są te stoki, które pozwalają na uprawianie narciarstwa alpejskiego w jego najpiękniejszej odmianie: długie, wymagające technicznie, ale bardzo satysfakcjonujące.

Tatrzańska Łomnica - najpopularniejsze trasy narciarskie na Słowacji

Niekwestionowany lider popularności stoków na Słowacji. Jest blisko, a poziom tras jest naprawdę mocarny. Po części za tę popularność odpowiadają też ski-busy, którymi dojeżdża się pod samą bramkę prosto z Polski. Nie jest tanio, ale dla osób, które mają już opanowane podstawy, to miejsce wręcz idealne do rozwijania swoich umiejętności.

Jasna Tatry Niskie - bardzo dobrze przygotowane trasy na Słowacji

Choć ma „niskie” w nazwie, nie daj się zmylić. Te trasy naprawdę potrafią dać w kość, a jednocześnie są świetnie przygotowane, bardzo dobrze zabezpieczone i jeździ się tutaj z prawdziwą przyjemnością. Na plus trzeba też zaliczyć dobrze przygotowaną bazę dla najmłodszych narciarzy i aspirujących profesjonalistów.

Rużomberk - mniej popularne, ale wymagające trasy dla narciarzy

Propozycja zdecydowanie mniej znana wśród narciarzy z Polski i po części słusznie. Żeby mierzyć się z tymi trasami, trzeba już naprawdę dobrze czuć się na nartach. Większość zjazdów w okolicy jest zakwalifikowana co najmniej do grupy średnio wymagającej, a te, które są opisane jako trudne, naprawdę rzucają spore wyzwanie. Wszystko jest jednak znakomicie przygotowane i to sprawia, że do bicia własnych rekordów ten ośrodek jest miejscem idealnym.

Gdzie na narty na Słowację? Czego szukać w Czechach?

Warto jeszcze, zbliżając się ku końcowi, pomyśleć o tym, czego w ogóle szuka się w Czechach i na Słowacji. Narty nartami, piękny sport, ale stok, żeby był atrakcyjny, musi się czymś wyróżniać. Na Słowacji będą to przede wszystkim piękne, alpejskie widoki. W Czechach stoli są krótsze, góry niższe i widoki zupełnie inne, za to – mówiąc oczywiście w pewnym skrócie –czeskie miasta dla narciarzy są mniej „europejskie”. nie chodzi przy tym o poziom, a raczej o to, że kuchnia, piwo i noclegi mają tu swój urok, a Słowacja sprawia wrażenie, jakby tutejsze ośrodki chciały stać się konkurencją jeden do jednego dla miast w Alpach.

W obu krajach warto czasem szukać ośrodków nieco mniejszych. Będą one najpewniej słabiej przygotowane i dojazd będzie trudniejszy, ale często mają w sobie jakiś nieodparty urok. Tu jeszcze jedna ważna wskazówka – zwykle najpopularniejsze są te miejscówki, gdzie znajdują się najdłuższe zjazdy. Czasem jednak urok narciarstwa nie tkwi w długim zjeździe a w przygodach, które spotyka się po drodze: trudniejsze stoki, mniej typowe, zapewniające inne wrażenia z jazdy albo choćby inne widoki. Warto tutaj zostawić sobie nieco większą swobodę i niekoniecznie trzeba słuchać zestawień i rankingów.

Podsumowanie

Czechy i Słowacja od lat nie tylko stanowią konkurencję dla polskich ośrodków narciarskich, ale bardzo często wygrywają w cuglach wyścig na atrakcyjność. Bardzo często jest to całkowicie zrozumiałe. To jednak nie znaczy, że wszystkie trasy w tych krajach są doskonałe – są i lepsze, i gorsze, a często ocena zależy do tego, czego wymagasz od tras zjazdowych. Warto więc na rankingi patrzeć z pewnym przymrużeniem oka, pamiętając o swoich własnych przeżyciach i wrażeniach, bo to one są tu najważniejsze.

Autor
Decathlon GOgo@decathlon.pl

Jesteśmy fanami sportu