PowrótPowrót

Propozycje aktywności fizycznych na jesienne dni

Sport
Propozycje aktywności fizycznych na jesienne dniDecathlon GO
03.09.20205 min czytania
Udostępnij

Jesień nie musi wiązać się z domowym bezruchem. Jest tak samo dobrą porą na aktywność fizyczną jak wszystkie inne, a czasem nawet lepszą. Jeżeli czujesz, że się zasiedziałeś, to zaczynij ćwiczyć jesienią – lepszej okazji i tak już nie będzie. No dobrze, ale jak się za to zabrać?

Lekko – wyjść z domu

Najprostsza aktywność to po prostu spacer. I jesień jest do tego najlepszą porą roku. Jest już chłodniej, ale jeszcze niezbyt zimno. W lesie, w parku, nie wspominając już o polskich górach czy wybrzeżu jest po prostu pięknie, a jeśli odważysz się wyjść w czasie deszczu, to zrozumiesz, że każda pogoda ma w sobie coś, co warto zobaczyć. Ale dobrze – spacer być może nie spełnia twoich wymagań. Można sobie utrudnić życie na dwa sposoby.

  • Nordic walking. Kup sobie odpowiednie kije i zacznij chodzić szybko. To świetna metoda treningu dla osób zasiedziałych albo szukających po prostu umiarkowanej aktywności. Kiedy opanujesz technikę, będziesz w stanie iść dalej, szybciej, zobaczyć więcej i skuteczniej rozruszać mięśnie, płuca i serce.

  • Bieg w terenie. Bieganie po betonie to średnia przyjemność, a kiedy jeszcze można zostać ochlapanym przez przejeżdżające samochody to już tym bardziej. Co innego samemu ochlapać się błotem w lesie – nawet trucht po parku jest dobrym sposobem na rozpoczęcie aktywności. Pierwszy bieg trwa kwadrans, a może pół godziny? Trudno. Każdy kiedyś zaczynał.

Jest zimno, nie wychodzę!

Być może należysz do tej grupy osób, które nie dają się przekonać do aktywności na świeżym powietrzu. Sporo tracisz, ale OK – twój wybór. W takim razie warto rozważyć jakieś zajęcia na hali. Jest wiele amatorskich grup piłkarskich, koszykarskich czy w zasadzie z każdej innej dyscypliny, którą tylko daje się zamknąć pod dachem. Sport na hali ma tę zaletę, że nigdy nie moknie się od deszczu. A wady? Może być z tym problem w mniejszych miastach, gdzie często trudno zebrać grupę, która solidarnie opłaci wynajem hali sportowej. Wtedy pozostają jeszcze co najmniej dwie następne opcje.

Powrót na basen

Być może dla ciebie będzie to oznaczało powrót na basen po 20 latach, a nie po 2 miesiącach, ale tak naprawdę niewielka to różnica. Jesień to świetna pora, żeby wybrać się na pływalnię. Po pierwsze, to forma treningu, która pozwala w niecałą godzinę przepracować absolutnie wszystkie mięśnie, nie obciążając przy tym stawów.

Po drugie – kiedy dni robią się chłodniejsze, wiele osób rezygnuje z wyjścia na basen, używając do tego wymówki starej jak świat: wyjdę z basenu, to się przeziębię. Nawet jeśli – jest to ryzyko, które chyba warto podjąć (a przed którym można się z powodzeniem zabezpieczyć). Efekt? Mniejszy tłok, co tylko ułatwia powrót do regularnego pływania.

Powrót na siłownię

Spora grupa osób na wiosnę i lata wyprowadza się z siłowni na rowery, pływać w jeziorze czy ćwiczyć na siłowniach plenerowych. A kiedy przychodzi jesienna słota, to czas najwyższy wyciągnąć torbę, kupić nowe spodenki i koszulkę i udać się na siłownię. Dziś wiele tych obiektów jest czynnych jeśli nie całą dobę, to przynajmniej od wczesnych godzin porannych – wybierając trening z samego rana, nie tylko skutecznie się obudzisz, ale też unikniesz tłoku, z którym trzeba by się było zmierzyć pod wieczór.

Siłownia pozwala też bardzo elastycznie dopasować intensywność treningu do swoich możliwości. To przecież nie tylko kwestia wyboru odpowiednich ćwiczeń, ale też ilości powtórzeń, serii i obciążeń. Jeśli więc wakacje spędziłeś przy drinkach z palemką – nie osądzamy, ale warto skoczyć na siłownię.

Nadal nic? Jest jeszcze kilka innych propozycji

Rower w domu

Wprawdzie producenci sprzętu treningowego dla kolarzy nie nadążają za popytem, ale jeśli uda ci się kupić jakikolwiek trenażer, to możesz go wstawić do pokoju i wnieść do domu rower. Opcja druga to zakup rowerka treningowego, przy czym te pionowe nie zastąpią normalnej jazdy, poziomie zajmują dużo miejsca, a spinningowe są po prostu drogie. Niemniej jednak którąś z tych trzech opcji zwykle można wybrać i ćwiczyć nawet niewiele, ale jednak w myśl zasady lepszy rydz, niż nic.

To może joga?

Joga i Tai Chi to aktywności, które nie wymagają wielkiej zaprawy. Bardzo często mówi się, że są jak stretching i stanowią raczej etap pośredni między siedzącym a aktywnym trybem życia. Wiele będzie oczywiście zależało od tego, jak często podejmiesz treningi i jak będą regularne, ale znów – lepiej ćwiczyć delikatnie i od czasu do czasu, niż nie robić nic. Dodatkowy plus jest taki, że i joga, i Tai Chi prowadzone są pod okiem instruktorów, którzy dopilnują techniki, a to po okresie letniego rozleniwienia może okazać się bardzo pomocne.

Squash

To z kolei propozycja dla osób, które mają już wyrobioną kondycję i szukają sposobu na jej utrzymanie w chłodniejszym sezonie. Bo do squasha wypada jednak mieć już wyrobione podstawowe mięśnie i objętość płuc – trudno będzie wskoczyć od razu na głęboką wodę, choć to oczywiście możliwe. To zdecydowanie sport, przy którym można się rozgrzać, a sesje treningowe nie muszą wcale być długie. Ponieważ zaś ruszać się trzeba dużo i szybko, to okazuje się, że każdy taki trening jest dość wszechstronny.

Zumba? A może taniec?

Od paru lat Zumba to jesienny klasyk, szczególnie wśród pań, choć już w niektórych klubach wyraźnie widać, że i panowie się przekonują do tej formy aktywności. Zumba łączy w sobie elementy taneczne i zaczerpnięte z katalogu fitness, a jej wyróżnikiem jest olbrzymi dynamizm. Jeśli to zbyt energiczna aktywność, to może zamiast tego klasyczny taniec? To także perfekcyjna aktywność fizyczna na jesień, a poza tym pozwala zdobyć całkiem praktyczne umiejętności.

Aktywność fizyczna jesienią – o czym trzeba pamiętać?

Jesień nie musi i nie powinna oznaczać zawieszenie aktywności. mało tego – jest znakomitym momentem, żeby podjąć konkretne zobowiązania wobec samego siebie i wreszcie zacząć ćwiczyć. Trzeba jednak pamiętać o paru zasadach. Oczywiście podstawa jest niezmienna: ćwiczyć trzeba regularnie, trening poprzedzić rozgrzewką, a później na spokojnie wyjść z trybu podwyższonej aktywności. Na jesień natomiast warto dorzucić to i owo do sportowej garderoby – dotyczy to zarówno tych, którzy pozostają przy biegach czy rowerze na zewnątrz, jak i tych, którzy chowają się pod dach. Jakiś cieplejszy komplet, może nowa butelka na wodę, może nowy plecak – warto o tym pomyśleć, bo bardzo często jest tak, że samo odświeżenie sprzętu już stanowi dodatkowy bodziec, żeby wreszcie zacząć się ruszać.

Autor
Decathlon GOgo@decathlon.pl

Jesteśmy fanami sportu